Nie godzimy się na deptanie wartości! — Wywiad z Ewą Malik

O sukcesie Prezydenta Andrzeja Dudy na szczycie ONZ, Polsce na arenie międzynarodowej, a także o wyborczych listach PiS z posłanką Ewą Malik – otwierającą listę PiS w okręgu sosnowieckim – rozmawia Tomasz Pstrucha.


 

W dyplomacji nie istnieją przypadki. Co Pani poczuła, gdy zobaczyła Pani Prezydenta Andrzeja Dudę siedzącego podczas szczytu ONZ po prawej stronie Sekretarza Generalnego ONZ i tuż obok Prezydenta USA Baracka Obamy?

- Poczułam dumę, której towarzyszyła świadomość, biorąc pod uwagę meandry protokołu dyplomatycznego, że Stany Zjednoczone Ameryki otwierają się ponownie na Polskę. W trudnej sytuacji geopolitycznej, kiedy szaleje wojna na Bliskim Wschodzie, następuje ofensywa Państwa Islamskiego i toczą się działania wojenne we wschodniej Ukrainie, Stany Zjednoczone powracają do polityki zacieśniania związków ze sprawdzonym sojusznikiem w Europie, jakim jest Rzeczpospolita Polska.

 

Czy to nie pewna zmiana jakościowa prezydentury? Prezydent Duda nie rozmawiał z Barackiem Obamą o bigosie z dziczyzną, ani o tym, że żonie należy ufać, ale ją sprawdzać – jak bywało w poprzedniej kadencji. Rozmawiał o bezpieczeństwie w kontekście niestabilnej sytuacji międzynarodowej.

- To udowadnia, jaki potencjał ma Andrzej Duda i jak poważnie jest traktowany przez polityków globalnego mocarstwa. Czynniki dyplomatyczne Stanów Zjednoczonych z pewnością są dobrze zorientowane w wewnętrznej sytuacji politycznej w Polsce. Doskonale zdają sobie sprawę, że nadszedł czas przesilenia i zmiany władzy w naszym kraju oraz że zwiastunem głębszych zmian w polskiej polityce zagranicznej i wewnętrznej było zwycięstwo Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. Wydaje mi się, że Amerykanie bardzo dobrze odczytują nastroje Polaków i ich obawy o bezpieczeństwo w świetle sytuacji na Ukrainie czy fali muzułmańskich imigrantów zalewających Europę. Polska musi bezwarunkowo zwiększyć swój potencjał obronny i temu celowi powinny być podporządkowane nasze zabiegi dyplomatyczne.

 

„ Czyli powrót do idei bardzo aktywnej prezydenckiej polityki zagranicznej, którą niegdyś prowadził Lech Kaczyński?

- Inaczej nie można działać. Mówimy o 38-milionowym narodzie, dużym kraju w strategicznym punkcie na mapie Europy. Musimy być aktywni w polityce międzynarodowej i budować trwałe sojusze, które zapewnią nam bezpieczeństwo. Nie możemy też umniejszać naszej roli w kontaktach z partnerami. Powtarzam – jesteśmy 38-milionowym narodem, a nasze położenie geograficzne ma i miało przez wieki kluczowe znaczenie strategiczne.

 

Nie ocenia Pani najlepiej ostatnich lat w polskiej polityce zagranicznej?

- Ciążą na niej grzechy i zaniechania Radka Sikorskiego, który odwrócił się od pogłębiania sojuszu z USA. Ekipa rządzą- ca obrała kierunek zacieśniania współpracy z Niemcami, co było niekiedy wręcz odczytywane jako uległość wobec woli i interesów naszego zachodniego są- siada. Ta strategia nie przyniosła nam żadnych korzyści. Można nawet rzec, że na jej skutek podupadł nasz wizerunek, jako znaczącego kraju, który na gruncie Unii Europejskiej prowadzi autonomiczną i skuteczną politykę zagraniczną opartą o interes narodowy i pewne uniwersalne wartości. Trafiliśmy w ślepą uliczkę, zakleszczeni między interesami Niemiec a interesami, ponownie aspirującej do odgrywania mocarstwowej roli, Rosji.

 

Wspomniała Pani o uniwersalnych wartościach. Mamy aktualnie do czynienia z wojną, którą możemy odczytywać jako wojnę wartości. Z jednej strony wojujący islam oparty o własny system wartości religijnych, a z drugiej strony cywilizacja zachodu, oparta niegdyś o wartości judeo-chrześcijańskie, a teraz zlaicyzowana.

- Wartości są tym, co nadaje nam tożsamość. Tym, co stanowi podstawę do budowania wspólnoty. Właśnie dlatego Prawo i Sprawiedliwość przyciąga ludzi, którzy nie godzą się z dominującą i narzucaną nam ideą konsumpcjonizmu. Na konsumpcji i żądzy zysku nie da się zbudować wspólnoty społecznej. Bez względu na głosy krytyki lub nawet szyderstwa z wielu „oświeconych” źródeł, my nie będziemy się godzić na lekceważenie narodowych i tradycyjnych wartości chrześcijańskich, bo one stanowią fundament naszej cywilizacji oraz fundament dobrobytu w Europie. Uważam, a historia dostarcza nam wiele dowodów, że cywilizacja wyzbyta głębszych wartości moralnych i systemu etycznego kroczy prostą drogą ku upadkowi – podbije ją inna kultura, która potrafi w żywotny sposób krzewić własny system wartości.

 

Docieramy zatem do zagadnienia naporu islamu i kwestii uchodźców?

- Po pierwsze trzeba oddzielić problem faktycznie prześladowanych uchodźców od kwestii imigracji ekonomicznej – nie każdy imigrant z Bliskiego Wschodu jest uchodźcą, choć takim może się deklarować. Oczywiście w myśl doktryny chrześcijańskiej oraz samego odruchu serca, kiedy widzimy cierpienie innych ludzi, powinniśmy pomóc prześladowanym. Tylko jak ich z tej olbrzymiej fali imigrantów szturmujących Europę wysupłać? Niewiele osób zdaje sobie sprawę z faktu, że jednym z największych atutów Polski jest jej jednorodność etniczna. W granicach naszego państwa zamieszkują niewielkie liczebnie mniejszości etniczne. To jest element, z którego możemy czerpać siłę oraz gwarancję nienaruszalności naszych granic. Wystarczy spojrzeć, co stało się z Krymem i wschodem Ukrainy, gdzie mniejszość rosyjska stała się pretekstem do akcji mającej na celu rozpad państwa. Mimo iż Polska przez całe wieki uchodziła za kraj tolerancyjny, gdzie szukały schronienia całe odłamy religijne, jak choćby czeskich husytów, to jednak obecnie instynktownie 70% Polaków sceptycznie podchodzi do przyjęcia większej liczby imigrantów z Bliskiego Wschodu. Kluczową kwestią jest to, że oczekujemy, iż nasi goście podporządkują się prawom i zasadom, które obowiązują w naszym kraju. Doświadczenia krajów Europy Zachodniej, a szczególnie Francji, wskazują na problemy z asymilacją imigrantów z krajów muzułmańskich. Dochodzi do powstawania całych enklaw, gdzie przybysze ignorują prawodawstwo państwowe i kierują się jedynie prawami szariatu. O tych obawach mówił Jarosław Kaczyński podczas ostatniego posiedzenia Sejmu. PiS stoi na stanowisku, że podstawowym źródłem prawa w Polsce jest Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej i jest ona aktem bezwzględnie nadrzędnym, niezależnie od ustaleń, które zapadają w Unii Europejskiej. Dlatego narzucanie nam przez zewnętrzne organy unijne obowiązku przyjęcia określonej liczby imigrantów z Syrii uważamy za niezgodne z Konstytucją i sprzeczne z polską racją stanu – o tych kwestiach powinniśmy decydować samodzielnie.

 

Przejdźmy może do spraw gospodarczych. Pielęgniarki protestowały, służby mundurowe wciąż oflagowane, nauczyciele na skraju wytrzymałości, a górnicy w pogotowiu strajkowym – nikt nie jest zadowolony. Dlaczego jest tak źle, skoro podobno jest tak dobrze?

- Niestety rządy PO i PSL zaprzepaściły sporo możliwości realnego wzrostu ekonomicznego. Za rządów tej ekipy dług publiczny wzrósł dwukrotnie i staliśmy się bardzo zadłużonym krajem z budżetem skrojonym ponad miarę. Teraz przed wyborami premier Kopacz rozpoczęła kampanię obietnic – wszyscy mają zostać uszczęśliwieni. Ale patrząc realnie na budżet państwa, nic nie zapowiada, by te obietnice dało się spełnić bez głębokich zmian strukturalnych. Niemniej całe grupy zawodowe mają prawo upominać się o to, co im się należy. A należy się godziwe wynagrodzenie za wykonywaną pracę.

 

A nie jest to przypadkiem problem elementarnej sprawiedliwości społecznej, gdzie osoby przyczyniające się do generowania zysków ekonomicznych i społecznych oczekują przyzwoitego wynagrodzenia?

- Oczywiście, dlatego wcale się nie dziwię pracownikom tych sektorów. Przecież chyba już po roku rządów koalicja PO-PSL zdecydowała o zamrożeniu płac strefy budżetowej. Teraz mamy skumulowany efekt tej decyzji. Spójrzmy na sytuację w górnictwie. Kiedy była koniunktura na węgiel i spółki generowały pokaźne zyski, nie zrobiono nic w kierunku restrukturyzacji sektora i prorozwojowych inwestycji. Mówiła o tym nawet minister Bieńkowska na sławetnym nagraniu. Przez osiem lat tematu nie tknięto. Zarobki ciężko pracujących górników nie wzrosły. Natomiast pobory członków zarządów spółek górniczych w okresie rządów PO-PSL wzrosły siedmiokrotnie w porównaniu z okresem, kiedy rządził PiS. Czy Pan sobie wyobraża, że niektórzy prezesi spółek zarabiali do niedawna po około 120 tys. zł miesięcznie plus premie kwartalne? Przecież to jest niebotyczny rozziew, biorąc pod uwagę pobory rzeczywiście wypracowującego zyski górnika. Dla mnie to pokaz arogancji, pychy i degrengolady moralnej władzy, która to sankcjonowała. Jak również świadectwo rabunkowego traktowania strategicznego sektora, jakim jest górnictwo.

 

„ Pani Poseł, okręg sosnowiecki nie bez kozery nazywany bywa „Czerwonym Zagłębiem”. W porównaniu z całym województwem, właśnie tutaj najlepsze wyniki podczas wyborów osiąga tradycyjnie lewica. Jak Pani ocenia w tej perspektywie szanse kandydatów z list Prawa i Sprawiedliwości?

- Rzeczywiście, jak Pan zauważył, w okręgu sosnowieckim zawsze przeważały sympatie lewicowe. Można zatem rzec, że jest to klimat niesprzyjający dla PiS. Niemniej wystawiamy bardzo mocną listę kandydatów, którzy są rozpoznawani lokalnie w powiatach i którzy wykazali się ciężką, uczciwą pracą na gruncie samorządowym. To są ludzie, którzy zaznaczyli się w działalności na rzecz lokalnych społeczności, co jest gwarantem, że będą dobrze reprezentowali ich interesy w Sejmie. Nigdy nie byliśmy bohaterami żadnych afer i nigdy nie postępowaliśmy niegodnie. Nie sprzeniewierzaliśmy się też woli naszych wyborców. Sądzę, że to są niewątpliwe atuty, które sprawią, iż w naszym okręgu wyborcy obdarzą nas zaufaniem. Listę Zjednoczonej Lewicy otwiera w okręgu sosnowieckim Jerzy Borkowski wywodzący się z Ruchu Palikota. Nie chcę – w żadnej mierze – postponować lidera tej listy, ale to raczej nie typ lewicowca, do którego tradycyjnie przywykli mieszkańcy Zagłębia. Nie zaznaczył się też szczególnie w lokalnym środowisku. W obecnej kadencji okręg sosnowiecki reprezentuje dwójka posłów PiS – ja oraz Waldemar Andzel. To od wyborców zale- ży, czy będzie nas więcej – od tego, czy wyborcy uwierzą, że w Polsce możliwa jest jakościowa zmiana. Jak mawia Beata Szydło – „Damy radę” – ale tylko wspólnie zmienić Polskę na lepsze. Mam nadzieję, że PiS w okręgu sosnowieckim zdobędzie w najbliższych wyborach cztery mandaty.

 

„ Skoro mowa już o liście PiS, to spore kontrowersje, zwłaszcza wśród sympatyków PO w Jaworznie, wzbudził brak na niej jaworznickiego radnego Marcina Kozika. Czy ma Pani „zaczarowany ołówek”, którego dotknięcie sprawia, że kandydat znika z list wyborczych?

- (śmiech) Sprawa jest znacznie bardziej ewidentna. Pan Marcin Kozik rzeczywiście był brany pod uwagę przy wstępnym kształtowaniu listy w okręgu na wniosek Solidarnej Polski. Ostateczny skład list ustalany był po weryfikacji na szczeblu centralnym. Pan Marcin Kozik został na tym etapie odrzucony ze względu na bulwersujące i skandaliczne wystąpienia podczas sesji Rady Miejskiej w Jaworznie. Absolutnie nagannym wybrykiem było publiczne obrażanie jaworznickiej radnej z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Osoba prezentująca tak niski poziom kultury politycznej i poziom kultury osobistej nie znajdzie miejsca na listach wyborczych Zjednoczonej Prawicy. Ponadto przed umieszczeniem Marcina Kozika na listach wyborczych przestrzegał nas Przewodniczący Komisji Krajowej „Solidarności” Piotr Duda i przedstawił własne argumenty w tej kwestii. Jak Pan widzi, składy list ustalane były na kilku etapach, a kandydaci dobierani z dużym rozmysłem, biorąc pod uwagę ich osiągnięcia, kwalifikacje, potencjał, motywację, jak również opinię w środowisku lokalnym. Dlatego bez cienia wątpliwości mogłam wcześniej stwierdzić, że lista PiS w okręgu sosnowieckim jest bardzo mocna – złożona z najlepszych kandydatów.

 


 

Read More

Program konferencji pt. jak ulepszyć polską szkołę?

Ewa Malik

Poseł na Sejm RP

zaprasza na konferencję

pod patronatem Jadwigi Wiśniewskiej Posła do Parlamentu Europejskiego

p.t. Jak ulepszyć polską szkołę?

11 września 2015 r., godz. 15.30

Aula Energetycznego Centrum Kultury im. Jana Kiepury

w Sosnowcu, ul. Będzińska 65.

 

PROGRAM KONFERENCJI

Sosnowiec, dnia 11 września 2015 r.

  • 15.30 – 15.35 – Ewa Malik – Poseł na Sejm RP: otwarcie konferencji, przywitanie prelegentów i gości, słowo wstępne
  • Moderator konferencji: Mirosława Soczyńska – Towarzystwo Nauczycieli Szkół
  • 15.40 – 16.00 – Jadwiga Wiśniewska – Poseł do Parlamentu Europejskiego: „Polska edukacja potrzebuje naprawy”
  • 16.00 – 16.20 – Barbara Nowak – radna m. Krakowa, prezes Towarzystwa Nauczycieli Szkół Polskich: „Reforma programu nauczania i wychowania w
  • 16.40 – 17.00 – prof. Ryszard Terlecki – Poseł na Sejm RP: „Elementy polityki historycznej państwa (wychowanie patriotyczne) w edukacji szkolnej”
  • 17.00 – 17.20 – Elżbieta Witek – Poseł na Sejm RP, rzecznik prasowy KP PiS: „Podniesienie rangi zawodu nauczyciela i przywrócenie sprawnego nadzoru pedagogicznego warunkiem rozwoju polskiej szkoły”
  • 17.20 – 18.15 – dyskusja uczestników konferencji
  • 18.15 – 18.20 – Mirosława Soczyńska: podsumowanie debaty
  • 18.25 – Ewa Malik: zakończenie konferencji

—————————————————————————————————————————-

Ze względów organizacyjnych prosimy o potwierdzenie udziału w konferencji do dnia 9 września br.

(tel. 500 028 159, 32/785 17 03; email: ewa.malik@sejm.pl)

Read More

PO wyprzedaje polski majątek narodowy. „Pod młotek” idzie spółka PKP Energetyka. PiS Apeluje o odwołanie decyzji o sprzedaży.

24 punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Ewa Malik:

Pani Marszałek! Pani Minister! Szanowni Państwo! Próba prywatyzacji strategicznej dla polskiej kolei spółki PKP Energetyka jest w moim przekonaniu wielkim skandalem. Nie dość, że odbywa się w atmosferze protestów społecznych na kolei, to jeszcze sposób potraktowania w niektórych mediach posłów, pana Adamczyka i pana Tchórzewskiego, którzy apelują w tej sprawie do rządu o rozwagę, przywodzi na myśl czasy PRL-owskie, kiedy wobec opozycji posługiwano się najgorszymi metodami z użyciem kłamstwa i manipulacji.

Oczywiście rozumiem, że rząd, aby pozyskać środki ze sprzedaży bardzo dobrej, mocno doinwestowanej w ostatnim czasie spółki państwowej, nie zawaha się pójść na całość. Państwowe służby powinny się zainteresować tym, dlaczego bardzo zasłużeni polscy posłowie, broniący z mocy prawa majątku państwowego, tzw. rodowych sreber, zostali postawieni pod pręgierzem medialnych ataków i kto za tym stoi.

Polski rząd ma służyć polskim interesom narodowym, polskiej racji stanu. I dla milionów obywateli w Polsce to nie jest slogan, pani minister. Apeluję do rządu o rozwagę i wycofanie się ze szkodliwej decyzji o sprzedaży tej spółki, bo jeszcze nie jest za późno.

Pani minister, Polacy nie życzą sobie tych pokrętnych w moim mniemaniu, bo to jest moje zdanie, i zupełnie nieuzasadnionych z punktu widzenia interesów Polski szkodliwych działań. Dlaczego pokrętnych? Bo nawet wielu ekspertów z branży PKP ostrzega panią minister, że fundusz inwestycyjny, który dziś sięga po bardzo dobrą, solidną, rzetelną firmę i ze znakomitą perspektywą rozwoju, może na niej (Dzwonek) zrobić po prostu dobry biznes, duży biznes. Dlaczego więc polski rząd nie chce uczynić z niej dobrego, dochodowego interesu na rzecz Polaków?

(Poseł Jan Kulas: Pani marszałek, czas.)

Czy zatem rząd nie dowodzi swoją szkodliwą decyzją, nie jedyną zresztą w kwestii sprzedaży majątku narodowego, że rządzącej koalicji przyświeca w tym działaniu jedno motto: po nas choćby potop? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Read More

Koniec ze zjawiskiem missellingu. PiS popiera projekt zmiany ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Zachęcamy do obejrzenia krótkiego materiału wideo.

 

Od kilku lat narasta w Polsce problem tzw. missellingu, czyli sprzedaży produktów niedopasowanych do potrzeb konsumenta. Dotyczy on w największym stopniu niektórych produktów finansowych, których oferta jest pozornie bardzo atrakcyjna, a jednocześnie jest tak skonstruowana, iż nastręcza klientom, w sposób naturalny lub celowy, ogromnego problemu czy wręcz tworzy barierę na drodze do ich właściwej oceny. Przykładem takiego typu produktów są ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym lub tzw. polisolokaty. Są to bardzo popularne produkty, według niektórych źródeł wartość aktywów zgromadzonych w ramach ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych przekroczyła w ubiegłym roku poziom 50 mld zł.

Misselling dotyczy także udzielania kredytów hipotecznych denominowanych w walutach obcych. Szczególnie problem ten dotyka tzw. frankowiczów. W latach 2005-2008 udzielono ponad 450 tys. kredytów we frankach szwajcarskich, choć produkty te nie były dopasowane w ogóle do potrzeb konsumentów, którzy zresztą rzadko uzyskiwali dochody w walucie kredytu, w związku z czym doświadczyli ryzyka walutowego, którego skali znaczna ich część nie była w ogóle świadoma. Zdaniem klientów w odniesieniu do tych produktów finansowych oferta została im przedstawiona jako całkowicie bezpieczna i nikt nie informował ich o ryzyku związanym z przyjęciem tych usług.

Jeszcze innym obszarem, w którym występuje zjawisko missellingu, są kredyty konsumenckie, tzw. chwilówki, oferowane przez firmy pożyczkowe. Często niestety, jak się okazuje, udzielenie pożyczki ma na celu wciągnięcie konsumenta w spiralę zadłużenia i czerpanie zysków z nakładanych kar oraz żądanie kolejnych kredytów refinansujących to zadłużenie.

Projekt zmiany ustawy przyczynia się do osiągnięcia celu, jakim jest zwiększenie bezpieczeństwa konsumentów na rynku usług finansowych, oraz reformuje system eliminowania z obrotu niedozwolonych postanowień wzorców umownych, jak również przyczynia się do wzmocnienia istniejącego już modelu ochrony konsumentów poprzez stworzenie szeregu nowych instrumentów prawnych dających prezesowi UOKiK możliwości skuteczniejszego działania w tym zakresie.

Ta nowelizacja spowoduje, że prezes UOKiK będzie mógł korzystać z uprawnień i instrumentów prawnych takich jak decyzje tymczasowe, wydłużenie okresu przedawnienia dla praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, możliwość nieodpłatnego publikowania komunikatów dotyczących zachowań lub zjawisk stanowiących potencjalne zagrożenie interesów konsumentów i informacji, co do których zostały wydane postanowienia, o których mowa w art. 73a (są to postanowienia nazywane wręcz ostrzeżeniami publicznymi). Ponadto będzie wyposażony w instytucję tzw. tajemniczego klienta pozwalającą na dokonywanie próby zakupu w postępowaniu w sprawach praktyk naruszających zbiorowy interes konsumentów.

Read More

Zapraszam na Konwencję Programową PiS i Zjednoczonej Prawicy!

Szanowni Państwo

Serdecznie zapraszam na Konwencję Programową PiS i Zjednoczonej Prawicy,
która odbędzie się w dniach 3-5 lipca 2015r. w Katowicach w Międzynarodowym
Centrum Kongresowym, ul. Olimpijska 4.

W załączeniu przesyłam harmonogram Konwencji z wyszczególnieniem
tematycznych paneli dyskusyjnych. Proszę o rozpowszechnienie harmonogramu
Konwencji Programowej na Państwa profilach w mediach społecznościowych oraz
rozpowszechniania wśród wszystkich zainteresowanych.



Z poważaniem

Krzysztof Sobolewski
Dyrektor Biura Organizacyjnego
Prawa i Sprawiedliwości

Harmonogram Konwencji Programowej PiS i Zjednoczonej Prawicy-3-5 lipca 2015r. w Katowicach_Page_1 Harmonogram Konwencji Programowej PiS i Zjednoczonej Prawicy-3-5 lipca 2015r. w Katowicach_Page_2

Read More